Java, Python, programowanie, ciekawostki programistyczne, algorytmy, Spring, Hibernate
sobota, 20 lutego 2010
Mój pierwszy SRM ;)
SRM - single round match, a więc runda stałych zawodów TopCoder. TopCoder jest amerykańską firmą zajmującą się organizacja zawodów programistycznych. W zawodach może wziąć udział praktycznie każdy, wystarczy zarejestrować się na www.topcoder.com i wybrać odpowiednią dla siebie "dyscyplinę". Mnogość konkurencji w jakich można rywalizować, na początku może przyprawić o zawrót głowy, ja jednak trafiłem tam w jedynym konkretnym celu, sprawdzeniu się w konkurencji polegającej na implementacji algorytmów realizujących postawione zadanie. Dlaczego akurat taki wybór? Głównie ze względu na bardzo zróżnicowany poziom zadań. Nie ukrywam, że choć bardzo się staram, moje umiejętności programistyczne nadal są niewielkie, a w konkurencji "Algorithm", każdy znajdzie coś dla siebie. Po odpaleniu appletu Competition Area w dziale Practice ma się do dyspozycji archiwum zadań ze wszystkich meczów, które zostały do tej pory rozegrane. Podczas implementacji rozwiązania z poziomu appletu można sprawdzić działanie programu na przykładach zawartych w opisie zadania. W momencie kiedy uważamy, że algorytm działa poprawnie zgłaszamy swoje rozwiązanie. Liczba przyznanych punktów zależy od tego jak szybko udało nam się wysłać rozwiązanie. Na koniec pozostaje tylko wybrać opcję "System test" aby sprawdzić nasze rozwiązanie na przygotowanym przez organizatorów zestawie testowym. Przed moim pierwszym meczem rozwiązałem tylko około 20 zadań i to zresztą tych najłatwiejszych. Zawody zaczęły się o godzinie 3:00 naszego czasu. Niestety nie mogę ich zaliczyć do udanych, gdyż udało mi się rozwiązać tylko jedno, najłatwiejsze zadanie (najsłabiej punktowane) i to w niezbyt dobrym czasie. Na pewno duży wpływ na wynik miał lekki stres i pora rozgrywki, niemniej jednak jestem bardzo zadowolony z samego faktu, że wziąłem w nich udział. Uważam, że jest to świetny sposób rozwoju swoich umiejętności. Podczas tej rundy popełniłem wiele błędów, jednak równie dużo się nauczyłem. Zdobyłem punkty rankingowe, których ilość plasuje mnie, mniej więcej , w połowie stawki. Aktualnie nadal rozwiązuję zadania z historycznych konkursów i z niecierpliwością czekam na kolejną rundę. W tym miejscu chciałbym ostrzec każdego, kto po przeczytaniu tego tekstu zamierza sprawdzić się w takich zawodach: UWAGA, TO WCIĄGA ;).
Etykiety:
c++,
programowanie,
topcoder
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz